Miłość

Miłość

Jakoś przeżyłam dzień, w którym większość osób celebrowało to, że się kogoś kocha. Nie znoszę walentynek. Ten dzień najchętniej spędziłabym w łóżku, pod grubą kołderką. Ale nie mogłam, trzeba było pójść do pracy. Na moje nieszczęście musiałam wyjść z domu. Spotykanie na mieście par, które bez zahamowania, pokazywało się jak się kochają – namiętne pocałunki, bukiety kwiat, fascynujący ludzie w średnim wieku z balonikami w kształcie serca itp. Jednak nie wszystko mnie przytłaczało. Spotkałam też dziwnego „handlowca” ulicznego, który handlował lizakami. Co w tym było nie tak? Przemiły pan sprzedawał nie tylko lizaki w kształcie serca, ale też coś co przypominała penisa. Sama słodycz.

Dzień zakochanych, walentynki. Dzień, w którym otoczenie przypomina ci, że jesteś samotną osobą.

Dzisiaj sobie to odbiłam. Musiałam jakoś odreagować.

Poranek przywitał mnie słoneczną pogodą, poczuło się znów pseudo wiosnę. Wyszłam na spacer z aparatem. I tak mnie tchnęło na nim, przecież można powiedzieć, że fotografia jest moja miłością. Powinni stworzyć dzień zakochanych do fotografii (ale chyba takiego czegoś nie ma), szkoda. Było by też co celebrować i może bym spotkała z tej okazji na mieście, ulicznego handlowca, który sprzedał by mi cukierkowy aparat.

Fotografii też poświęcamy swój wolny czas, a nawet całe życie. To jest prawie tak samo jak by się miało ukochaną „ludzką” osobę, obok siebie. Więc pielęgnujmy swoją miłość.

Spacer w celach rekreacyjno-fotograficznych, pomógł mi oczyścić umysł. Fotografowałam na obrzeżach mojego rodzinnego miasteczka. Poczułam, że moje małe miasto zmienia się. Stare miejsca, które odwiedzało się kiedyś wyglądają inaczej. To co było kiedyś, dzisiaj czasami przestaje istnieć. Dzięki mojej miłości – fotografii część rzeczy udało mi się zatrzymać już na nieruchomym obrazie. Jak się zrobi cieplej pewnie dalej będę dokumentować starą zabudowę i ciekawe miejsca w mieście.

Podczas spaceru odkryłam, że na terenie lasu, wytyczyli obszar gdzie można uprawiać narciarstwo biegowe. Nie wiedziałam, że coś takiego może być u mnie w mieście. Kochane moje miasteczko. Może następnej zimy spróbuję.

Niech ktoś wymyśli dzień fotografa, powinno coś takiego być. My też powinniśmy mieć swój dzień w roku dla swojej miłości. Na marginesie, już coś w tym guście mamy w kalendarzu. 19 sierpnia: Światowy Dzień Fotografii, ale powinniśmy mieć swój osobny dzień, też w lato, żeby było można świętować przy dodatnich temperaturach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s